Po latach krytyki ze strony przewoźników, portów lotniczych i producentów lotniczych niemiecki rząd przygotował kompleksową strategię, która ma przywrócić konkurencyjność największego rynku lotniczego Europy. Dokument przyjęty przez federalny gabinet zakłada działania na najbliższe 15 lat i ma uczynić Niemcy atrakcyjniejszym miejscem dla inwestycji, badań oraz rozwoju sektora lotniczego.
Nowa strategia pojawia się w momencie, gdy niemieckie lotnictwo od kilku lat zmaga się z problemami, które wielokrotnie były wskazywane przez przedstawicieli branży. Lufthansa, Ryanair oraz organizacje zrzeszające porty lotnicze i przewoźników krytykowały Berlin za wysokie podatki, rosnące opłaty infrastrukturalne i nadmierne obciążenia regulacyjne. W efekcie ruch pasażerski odbudowywał się wolniej niż w wielu innych krajach europejskich, a część linii ograniczała rozwój na niemieckim rynku.
Rząd kanclerza Friedricha Merza chce odwrócić ten trend. Zgodnie z założeniami strategii Niemcy mają stać się wiodącą lokalizacją dla „zrównoważonego, bezpiecznego i konkurencyjnego lotnictwa”, a działania obejmą zarówno sektor cywilny, jak i wojskowy. Dokument opiera się na czterech filarach: konkurencyjności gospodarczej, przewadze technologicznej, rozwoju technologii wojskowych oraz wykorzystaniu lotnictwa na potrzeby bezpieczeństwa cywilnego.
Koniec z polityką kosztową?
Jednym z głównych celów jest obniżenie kosztów funkcjonowania branży. To odpowiedź na wieloletnie zarzuty przewoźników, którzy wskazywali, że operowanie z niemieckich lotnisk stało się mniej opłacalne niż w sąsiednich krajach. W strategii znalazły się zapowiedzi dalszej poprawy warunków kosztowych, uproszczenia procedur związanych z bezpieczeństwem lotniczym oraz działań wspierających rozwój ruchu lotniczego.
Pierwsze kroki zostały już wykonane. W maju rząd zdecydował o obniżeniu podatku lotniczego do poziomu obowiązującego przed podwyżką z 2024 roku. Decyzja była szeroko oczekiwana przez branżę i została odebrana jako sygnał, że Berlin zaczyna wsłuchiwać się w głosy przewoźników.
Jeszcze rok temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Linie lotnicze alarmowały, że wysokie koszty prowadzenia działalności ograniczają rozwój siatki połączeń, a Niemcy tracą konkurencyjność względem innych rynków europejskich. Szczególnie głośno krytykowały to Lufthansa i Ryanair, wskazując na negatywny wpływ podatków i opłat na decyzje inwestycyjne przewoźników.
Zielone paliwa zamiast nowych obciążeń
Istotnym elementem nowej strategii jest rozwój zrównoważonych paliw lotniczych (SAF). Berlin chce przyspieszyć budowę krajowych i europejskich mocy produkcyjnych, aby ograniczyć zależność od importu oraz wesprzeć dekarbonizację lotnictwa. W planach znajduje się wielomiliardowe wsparcie dla rozwoju paliw syntetycznych oraz technologii Power-to-Liquid.
Rząd zakłada, że transformacja ekologiczna nie może odbywać się kosztem konkurencyjności sektora. To wyraźna zmiana tonu w porównaniu z wcześniejszymi debatami, podczas których branża wielokrotnie podnosiła, że ambitne cele klimatyczne Unii Europejskiej powinny być realizowane równolegle z działaniami wzmacniającymi pozycję europejskich przewoźników wobec konkurencji spoza Wspólnoty.
Lotnictwo jako motor innowacji
Strategia zakłada również zwiększenie nakładów na badania i rozwój. Berlin chce wykorzystać potencjał przemysłu lotniczego jako źródła innowacji technologicznych, które będą mogły znaleźć zastosowanie zarówno w sektorze cywilnym, jak i wojskowym. W dokumencie podkreślono znaczenie utrzymania kompetencji przemysłowych oraz wspierania nowych technologii, które mają zapewnić Niemcom mocniejszą pozycję na globalnym rynku.
Nie bez znaczenia jest również sytuacja europejskiego przemysłu obronnego. W ostatnich tygodniach głośno było o zakończeniu francusko-niemieckiego programu FCAS, który miał doprowadzić do powstania myśliwca nowej generacji. Berlin deklaruje jednak, że zamierza nadal rozwijać własne kompetencje lotnicze i odgrywać wiodącą rolę w przyszłych europejskich projektach.
Sygnał dla inwestorów
Najważniejszym przesłaniem nowej strategii jest odbudowa atrakcyjności Niemiec jako miejsca do inwestowania. Berlin chce stworzyć warunki, które zachęcą linie lotnicze, producentów, dostawców technologii i inwestorów do lokowania nowych projektów właśnie nad Renem.
To także odpowiedź na coraz częściej pojawiające się ostrzeżenia, że Niemcy – mimo największej gospodarki Europy – zaczęły przegrywać rywalizację o inwestycje lotnicze z bardziej przyjaznymi kosztowo rynkami. Jeśli zapowiadane działania zostaną zrealizowane, niemieckie lotnictwo może w ciągu najbliższych lat przejść od defensywy do ofensywy, stając się ponownie jednym z głównych motorów rozwoju europejskiej branży.
Dla przewoźników i portów lotniczych najważniejsze będzie jednak nie samo ogłoszenie strategii, lecz jej konsekwentna realizacja. To właśnie od niej zależy, czy Berlin faktycznie odzyska reputację kraju przyjaznego lotnictwu, czy też pozostanie przykładem rynku obciążonego kosztami i regulacjami, przed czym branża ostrzegała przez ostatnie lata.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.